piątek, 12 lipca, 2024
28.4 C
Otwock

Mieszkańcy Otwocka przerażeni nowym placem zabaw. „Taki więzienno-karcerowy”

Udostępnij

Kolejny nieudany projekt w Otwocku pod rządami Jarosława Margielskiego?

W Otwocku, pod przewodnictwem prezydenta Jarosława Margielskiego, miał miejsce kolejny nieudany projekt – otwarcie nowego placu zabaw, który zamiast radości przyniósł mieszkańcom frustrację i rozczarowanie. Lokalna grupa na Facebooku, „Otwockie Sprawy”, jest teraz areną gorącej dyskusji na temat tego, co poszło nie tak.
Niedawno miasto ogłosiło z pompą otwarcie nowego placu zabaw przy ulicy Tysiąclecia. Miał to być nowoczesny i bezpieczny obiekt, który służyłby dzieciom i rodzinom, stanowiąc miejsce zabawy i rekreacji. Niestety, rzeczywistość okazała się zgoła odmienna.
Jedna z mieszkanek, aktywnie udzielająca się na grupie „Otwockie Sprawy”, podzieliła się swoimi doświadczeniami z wizyty na nowym placu zabaw. Opublikowane przez nią zdjęcia i opis budzą grozę.

„Zachęcona „otwarciem” nowego placu zabaw przy 6-ce, powlokłam się tam by dziecię mogło się pobawić. I to co zastałam jest i śmieszne i straszne. Przy Tysiąclecia w pełnym słońcu stoi metalowy multi kombajn wóz strażacki, z którego nie sposób korzystać. Raz że nagrzany słońcem, dwa nie odsłonięty, więc nagrzany słońcem. Steki można na nim smażyć. Poszliśmy na zaplecze. Wrażenie-spacerowników więziennych dla nieletnich przestępców. Wszędzie ogrodzenie wysokie na kilka metrów, podzielone na sektory.. Sektor szkolny zabawowy – niedostępny. Przedszkolny – niedostępny. Sportowo-edukacyjny – nie ta grupa wiekowa. Mój bąbelek to jeszcze analfabeta. Po bieżni śmigać nie będzie. Tak więc nadzieja płonna spełzła na niczym, tylko niesmak pozostał. Taki więzienno-karcerowy” – możemy przeczytać.

Największym problemem nowego placu zabaw jest jego infrastruktura. Metalowy kombajn wóz strażacki, który powinien być atrakcją, w pełnym słońcu nagrzewa się do niebezpiecznych temperatur, co czyni go bezużytecznym, a wręcz niebezpiecznym dla dzieci. Brak jakiegokolwiek zadaszenia sprawia, że całe wyposażenie placu jest nieprzystosowane do warunków atmosferycznych.
Dodatkowo, teren placu zabaw jest podzielony na sektory, z których większość jest niedostępna dla dzieci. Ogrodzenie wysokie na kilka metrów tworzy wrażenie, jakby był to teren więzienny, a nie miejsce zabawy. Sektory przeznaczone dla różnych grup wiekowych są zamknięte, co sprawia, że plac zabaw jest praktycznie bezużyteczny dla większości odwiedzających.
Mieszkańcy zapytani przez naszą redakcję o nowy plac zabaw są oburzeni. „Jak można było oddać do użytku coś tak nieprzemyślanego?” – pytają. „To kolejny przykład na to, że decyzje podejmowane są bez konsultacji z nami, mieszkańcami, którzy na co dzień korzystają z tych obiektów.” – usłyszeliśmy.

Wygląda na to, że nowy plac zabaw w Otwocku, zamiast być miejscem radości i zabawy, stał się kolejnym dowodem na nieudolność lokalnych władz w realizacji projektów miejskich.


Fot. FB/Otwockie Sprawy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz też

Aktualności