Nie jest to mordercza chemia, a jednak skutecznie odstrasza kleszcze. Jest to odpowiedź na pytanie o naturalne metody odstraszania tych małych nieprzyjaznych nam istot, które mogą roznosić boreliozę. Piszemy już teraz o tym, bo temperatury robią się coraz bardziej wiosenne, a wiosna to czas powrotu kleszczy.
Co więc należy wziąć z sobą do lasu, kiedy wybieramy się na zasłużony spacer? Do prowiantu należy dodać produkty cynamonowe. Kleszcze boją się zapachu cynamonu jak diabeł święconej wody. Dlatego polecamy cynamonkę. Dla jasności, cynamonka to drożdżówka z cynamonem.
Jeśli ktoś nie lubi cynamonu, to mamy dobrą informację. To tylko jeden z wielu składników naszego ewentualnego pikniku, którego nie zdzierżą kleszcze.
„Trawa cytrynowa, suszona szałwia, lawenda, tymianek lub goździki. Każdy z tych produktów w mig odstraszy nieprzyjaciół. Istnieją dwa triki, w jaki sposób możemy je wykorzystać. Pierwszym jest trzymanie jednego z produktów w kieszeni, np. kilku goździków, które znajdziecie w każdym sklepie za grosze. Innym – stworzenie zapobiegawczego preparatu na bazie ulubionego olejku, np. lawendowego z dodatkiem wody. Po dokładnym wymieszaniu należy spryskać nim ubrania i obuwie. I gotowe!” – czytamy w jednym z poradnikowych artykułów Wirtualnej Polski.
Pozostaje życzyć Czytelnikom „Głosu Otwocka” bezpiecznego spędzania czasu w lesie czy na łąkach.
Redakcja
Fot. Pixabay

Jeden mawiał – co tam kleszcze!
bo nie spotkał był ich jeszcze.
A gdy spotkał je – o zgrozo!
skończyło się boreliozą!